Ognisko w Lublinie – Parafia Wieczerzy Pańskiej, Al. Warszawska 31

Parafia
Parafia Wieczerzy Pańskiej w Lublinie, Al. Warszawska 31 Zapraszamy na spotkania w Parafii Wieczerzy Pańskiej w Lublinie, Al. Warszawska 31:
- w pierwszą niedzielę miesiąca o godz. 15:00 Adoracja Najświętszego Sakramentu w Kaplicy Miłosierdzia Bożego, potem przejście na spotkanie do salki św. Wincentego Pallottiego,
- w drugą sobotę miesiąca o godz. 16:00 modlitwa różańcowa (4 części) w kaplicy lub kościele głównym, bez spotkania,
- w trzecią sobotę miesiąca o godz. 15:30 Msza św. w Kaplicy Miłosierdzia Bożego (spotkanie przy plebanii), potem przejście na spotkanie do salki św. Wincentego Pallottiego. Do salki św. Wincentego Pallottiego wchodzimy z zewnątrz od prawej strony kościoła. Przed Mszą św. zachęcamy do przeczytania czytań na dany dzień i odniesienia się do tego Słowa podczas spotkania. Opiekunem duchowym Wspólnoty jest ks. dr Artur Manelski, Proboszcz Parafii Wieczerzy Pańskiej w Lublinie.Ksiądz Proboszcz na rzecz Wspólnoty SYCHAR pełni posługę charytatywnie. Nie pobiera żadnych opłat. Kontakt z Liderem Ogniska Jerzym Syską poprzez mail: 5horhe@gmail.com Parafia Wieczerzy Pańskiej w Lublinie
Pogotowie telefoniczne

Jerzy Syska, Lider Ogniska, pełni dyżur w poniedziałki w godzinach 17-21.00 pod numerem telefonu: 662-624-381.
Małgorzata Stanicka, v-ce Lider Ogniska, pełni dyżur w poniedziałki w godzinach 17.00-19.00 pod numerem telefonu: 602-685-153.
Agnieszka Małyska,
moderator, pełni dyżur w środy w godzinach 20.00-21.00.
Marek Adamek, 
moderator, pełni dyżur w czwartki w godzinach 20.00-21.00.

Pomoc duchowa

Ks. dr Artur Manelski SAC,
Proboszcz Parafii Wieczerzy Pańskiej w Lublinie,
tel: 510 215 530

ks. Stanisław Zarzycki
tel. 666-483-801
mail: zastan@wp.pl

Warsztaty „12 kroków”

Więcej o 12 krokach:
https://www.wreszcie-zyc.net/12-krokow
Informacje i pytania dotyczące warsztatów:
Jarosław Sadowski
tel. 
505 292 801
w.z.fundacja@gmail.com

Stowarzyszenie OPP

Serdecznie zapraszamy na Sycharowską Modlitwę Różańcową (4 części Różańca), która odbędzie się w Kościele Wieczerzy Pańskiej. Lublin, Al. Warszawska, w dniu 11 września 2021 o godz 15,55.

Będziemy modlić się w następujących intencjach:

* za Naszą Ojczyznę Polskę, o wypełnienie Bożej Woli dla naszego kraju, o wiarę i nawrócenie dla wszystkich ludzi, oraz utrzymanie wartości chrześcijańskich w naszym kraju i na całym świecie

  • o zatrzymanie pandemii koronawirusa na całym świecie

* za Kościół św.

  • za wszystkich kapłanów, a w szczególności: za kapłanów z Parafii Wieczerzy Pańskiej w Lublinie
  • za Kapłanów – opiekunów duchownych Wspólnoty Sychar i o nowych opiekunów duchowych i spowiedników dla Wspólnoty
  • za nasze małżeństwa i rodziny
  • za Wspólnotę Sychar
  • za Fundację „Wreszcie żyć” – 12 kroków…
    – W intencji dziękczynnej, za dzieło Fundacji „Wreszcie żyć”
    – W intencji błagalnej o Boże Błogosławieństwo i potrzebne łaski dla prowadzących i uczestniczących w warsztatach
    „12 kroków…”
  • za Studium Biblijne prowadzone przy Wspólnocie Sychar
  • za zmarłych z naszych rodzin i naszych bliskich
  • w naszych intencjach, zebranych przez ostatni miesiąc

Prosimy o przesyłanie intencji własnych, na adres: 5horhe@gmail.com

Intencje zbierane są przez cały miesiąc i następnie polecane podczas modlitwy różańcowej.

Można także przynieść intencje na kartce i podać prowadzącym. Nie wahajmy się prosić Boga – naszego Ojca w Niebie, poprzez Maryję – naszą Matkę o pomoc. Ona chce prosić za nas i dla nas i czeka na nasze prośby i podziękowania. Nie czekajmy, nie lękajmy się. Powierzajmy nasze sprawy Maryi w modlitwie wspólnotowej. Ta sobota jest szczególna. 8 września obchodziliśmy Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny – Matki Bożej Siewnej.

 

Trwają zapisy do nowej grupy warsztatów „Wreszcie żyć 12 kroków ku pełni życia”! Można zapisywać się pod adresem:

https://www.wreszcie-zyc.net/12-krokow

informacje można uzyskać i pytania należy kierować :

tel: 505 292 801

w.z.fundacja@gmail.com

 

O PRZEMIANĘ I NAWROCENIE WSPOŁMALZONKA

Za pozwoleniem Władzy Duchownej Nr VI-2124/l0,

Katowice, dnia 9 sierpnia 2010 r.

ks. Grzegorz Olszowski, Kanclerz Kurii

+ Józef Kupny, Wikariusz Generalny

ks. dr Marian Wandrasz, Cenzor

CZYM JEST NOWENNA

Nowenna to modlitwa odmawiana przez dzie­więć kolejnych dni (lub nawet dziewięć tygo­dni czy dziewięć lat). Samo słowo „nowenna” pochodzi od łacińskiego novem – dziewięć.

W odprawianiu nowenny chodzi najbardziej o akt wiernego trwania na modlitwie, tak jak trwali Apostołowie po Wniebowstąpieniu Pana Jezusa, oczekując Zesłania Ducha Świętego (Dz 1,14). To ich modlitewne czuwanie uwa­żane jest za pierwszą „nowennę”·

Kościół jako wspólnota odprawia nowen­ny zazwyczaj przed jakimiś ważnymi uroczy­stościami lub świętami. Odprawianie nowenn praktykowane jest jednak także w pobożno­ści indywidualnej. Zazwyczaj odprawia się je w jakiejś intencji, prosząc o konkretne łaski dla siebie lub bliźnich.

Nowenna jako akt wiernego trwania przed Bogiem na codziennej modlitwie skupionej na jakiejś konkretnej sprawie czy trosce pomaga wyciszyć się i otworzyć na działanie Bożej łaski i na Jego natchnienia, aby móc w konkretnej sytuacji życiowej usłyszeć Jego głos w sobie, Jego odpowiedź, jakiej udziela On na zanoszo­ne do Niego modlitwy.

Istnieje wiele różnych nowenn. Nie wszystkie one mają jednakowy schemat, w wielu jednak powtarzają się pewne stałe elementy: modlitwa wstępna, którą odmawia się każdego dnia na początku nowenny; na­stępnie krótkie rozważanie przeznaczone na konkretny dzień, które ma pomóc zobaczyć przeżywaną sytuację życiową w Bożym świet­le; po nim – propozycja krótkiej modlitwy, w której oddaje się Panu Bogu swoje prze­myślenia i postanowienia, jakie zrodziły się podczas rozważania; a na koniec – modlitwa zamykająca, którą powtarza się każdego dnia.

Dobrze jest rozpocząć odprawianie no­wenny od przystąpienia do sakramentu po­kuty i w miarę możliwości jak najczęściej przystępować w tym czasie do Eucharystii, aby móc bardziej otworzyć się na Bożą mi­łość i na jego świętą wolę.

Modlitwa wstępna

(do odmawiania każdego dnia nowenny przed rozważaniem)

Panie Jezu, który przemieniłeś się na górze Tabor, przychodzę do Ciebie i proszę: przemień to wszystko, co w moim mężu (żonie)… potrzebuje uzdrowienia i przemiany. Przemień każdy mrok w Twoje światło. Przemień każdą gorycz w Twoją Boską słodycz. Przemień każde zło w dobro. Przemień każdy grzech w cnotę. Przemień każdy smutek w prawdziwą radość. Przemień każdy lęk w odwagę. Przemień każdą rozpacz w nadzieję. Uzdrów wszystko, co w nim (niej) i wokół niego (niej) jest chore i uczyń go (Ją) na wzór Twego Boskiego Serca.

Modlitwa końcowa

(do odmawiania każdego dnia na końcu nowenny)

Wszechmogący, wieczny Boże, na górze Tabor Twój Syn Jednorodzony, w którym masz upodobanie, odsłonił przed oczami Apostołów swój Boski blask i objawił się im jako Syn Boży, Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdzi­wego. Dozwól, prosimy, abyśmy wpatrując się w przemienionego Jezusa i otwierając się na Niego, doświadczyli w naszym ży­ciu przemiany i duchowego uzdrowienia. Spraw, abyśmy umieli patrzeć na wszystko, co nas w życiu spotyka, oczami wiary i żyli nadzieją na lepszą przyszłość w życiu wiecz­nym. Niech nasze doczesne życie przybliża nas do tego dnia, w którym wszystko zosta­nie przemienione i powróci do swojej pier­wotnej doskonałości. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Panie Jezu, przychodzę do Ciebie po pomoc i ratunek. Proszę Cię o przemianę i nawrócenie mojego męża (mojej żony).

Przynoszę Ci moje cierpienie, jakiego doświadczam w swoim mał­żeństwie, oraz moją – często trudną i poranioną – małżeńską miłość.

Pomóż mi kochać mo­jego męża (moją żonę) taką miłością, o jakiej mówi św. Paweł w Hymnie o miłości,

obdarz mnie mądrością i cierpliwością, abym wiedzia­ła (wiedział), jak postępować i abym umiała (umiał) czekać.

Przemień serce mojego męża (mojej żony), abyśmy kiedyś razem w jedności serc mogli wyśpiewać Ci pieśń wdzięczności.

Nowenna jako akt wiernego trwania przed Bogiem na codziennej modlitwie skupionej na jakiejś konkretnej sprawie czy trosce pomaga wyciszyć się i otworzyć na działanie Bożej łaski i na Jego natchnienia, aby móc w konkretnej sytuacji życiowej usłyszeć

Jego głos w sobie, Jego odpowiedź, jakiej udziela On na zanoszone do Niego modlitwy.

DZIEŃ PIERWSZY

Modlitwa wstępna,

Panie Jezu, który przemieniłeś się na górze Tabor, przychodzę do Ciebie i proszę: przemień to wszystko, co w moim mężu (żonie)… potrzebuje uzdrowienia i przemiany. Przemień każdy mrok w Twoje światło. Przemień każdą gorycz w Twoją Boską słodycz. Przemień każde zło w dobro. Przemień każdy grzech w cnotę. Przemień każdy smutek w prawdziwą radość. Przemień każdy lęk w odwagę. Przemień każdą rozpacz w nadzieję. Uzdrów wszystko, co w nim (niej) i wokół niego (niej) jest chore i uczyń go (Ją) na wzór Twego Boskiego Serca.

Panie Jezu, proszę Cię w tej nowennie o przemia­nę i nawrócenie mojego męża (mojej żony).

ROZWAŻANIE

„I ŚLUBUJĘ CI MIŁOŚĆ… ”

Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie za­zdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z praw­dą· Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzy­ma. Miłość nigdy nie ustaje, [nie jest] jak proro­ctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie (1 Kor 13,4-8).

Panie Jezu, przychodzę do Ciebie po pomoc i ratunek. Proszę Cię o przemianę i nawróce­nie mojego męża (mojej żony). Przynoszę Ci moje cierpienie, jakiego doświadczam w swoim małżeństwie, oraz moją – często trudną i pora­nioną – małżeńską miłość. W dniu ślubu wypowiedziałam (-em) uroczyście przed Twoim ołtarzem słowa: „I ślubuję ci miłość… ” Wtedy nie zdawałam (-em) sobie jeszcze w pełni spra­wy, jakiego znaczenia słowo „miłość” nabie­rze w naszym małżeńskim życiu. Dziś wiem o wiele lepiej niż wtedy, co ono znaczy. Wiem też, jak trudna do wypełnienia jest Pawłowa definicja miłości: miłość cierpliwa jest […], nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złe­go […]. wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Bez Twojej, Panie, pomocy nie sposób ją wy­pełnić i według niej żyć.

Dlatego przychodzę do Ciebie po po­moc. Pomóż mi kochać mojego męża (moją żonę) taką miłością, o jakiej mówi św. Paweł, obdarz mnie mądrością i cierpliwością, abym wiedziała (wiedział), jak postępować i abym umiała (umiał) czekać. Przemień serce moje­go męża (mojej żony), abyśmy kiedyś razem w jedności serc mogli wyśpiewać Ci pieśń wdzięczności. Amen.

Prośby

Jezu, który przemieniłeś się na górze Tabor, przemień to wszystko, co we mnie, w moim mężu (mojej żonie) i w naszym małżeńskim życiu potrzebuje przemiany i uzdrowienia, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który wisząc na krzyżu, przemieniłeś serce łotra i sprawiłeś, że zapłakał on nad swo­imi grzechami i pojednał się z Bogiem, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś serce grzesznej Marii Magdaleny i sprawiłeś, że stała się wierną słu­żebnicą Twoją, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś serce celnika Mateusza i sprawiłeś, że porzuciwszy dotychczasowe ży­cie, poświęcił się głoszeniu Twojej Ewangelii, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś pogrążone w smut­ku i żałobie serce matki zmarłego młodzieńca z Nain, kiedy wskrzesiłeś jej jedynego syna i przywróciłeś jej radość życia, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniałeś życie ludzi niewi­domych, przywracając im wzrok i pozwalając im ujrzeć światło, którego dotąd nie widzieli, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniałeś serca ludzi opęta­nych przez złego ducha i obdarzałeś ich swo­im Boskim pokojem, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś owładnięte strachem serca Apostołów, zsyłając im Ducha Świętego i napełniając ich odwagą, której żadne zło nie było w stanie skruszyć, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniając chleb i wino w swo­je Ciało i swoją Krew, pozostawiłeś nam sie­bie, stając się naszym Pokarmem, przemień każde zło w dobro.

Ojcze nasz … Zdrowaś, Maryjo … Chwała Ojcu …

Modlitwa końcowa

Wszechmogący, wieczny Boże, na górze Tabor Twój Syn Jednorodzony, w którym masz upodobanie, odsłonił przed oczami Apostołów swój Boski blask i objawił się im jako Syn Boży, Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdzi­wego. Dozwól, prosimy, abyśmy wpatrując się w przemienionego Jezusa i otwierając się na Niego, doświadczyli w naszym ży­ciu przemiany i duchowego uzdrowienia. Spraw, abyśmy umieli patrzeć na wszystko, co nas w życiu spotyka, oczami wiary i żyli nadzieją na lepszą przyszłość w życiu wiecz­nym. Niech nasze doczesne życie przybliża nas do tego dnia, w którym wszystko zosta­nie przemienione i powróci do swojej pier­wotnej doskonałości. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

***

DZIEŃ DRUGI

Modlitwa wstępna

Panie Jezu, który przemieniłeś się na górze Tabor, przychodzę do Ciebie i proszę: przemień to wszystko, co w moim mężu (żonie)… potrzebuje uzdrowienia i przemiany. Przemień każdy mrok w Twoje światło. Przemień każdą gorycz w Twoją Boską słodycz. Przemień każde zło w dobro. Przemień każdy grzech w cnotę. Przemień każdy smutek w prawdziwą radość. Przemień każdy lęk w odwagę. Przemień każdą rozpacz w nadzieję. Uzdrów wszystko, co w nim (niej) i wokół niego (niej) jest chore i uczyń go (Ją) na wzór Twego Boskiego Serca.

Panie Jezu, proszę Cię w tej nowennie o przemia­nę i nawrócenie mojego męża (mojej żony).

ROZWAŻANIE

„…WIERNOŚĆ…”

Niech miłość i wierność cię nie opuszczą, przymocuj je sobie do szyi, na tablicy serca je wypisz, a znaj­dziesz uznanie i łaskę w oczach Boga i ludzi. Z ca­łego serca Panu zaufaj, nie polegaj na swoim roz­sądku. Poznawaj Go na każdej swej drodze, a On twe ścieżki wyrówna. Nie bądź mądry we własnych oczach, Pana się bój, zła unikaj (Prz 3,3-7). Owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagod­ność, opanowanie. Przeciw takim [cnotom] nie ma Prawa. A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy (Ga 5,22-25).

Być wiernym raz danemu słowu, złożonej obietnicy, małżeńskiej przysiędze… Być wier­nym przez całe życie, w różnych sytuacjach i okolicznościach, wobec rozmaitych pokus i zniechęcenia… Bez Twojej, Panie, pomo­cy dochowanie wierności jest zbyt trudne, a niejednokrotnie wręcz niemożliwe. Chcąc być wiernym, nie można polegać „na włas­nym rozsądku”, ale z całego serca Tobie za­ufać. Wierność jest owocem działania Ducha Świętego, którego Ty zesłałeś na Apostołów: On sprawił, że tych jedenastu słabych, chwiej­nych i zalęknionych ludzi stało się wiernymi i odważnymi głosicielami Twojej Ewangelii – wiernymi aż po męczeńską śmierć.

Udziel mi, Panie, światła i mocy Ducha Świętego, abym wytrwała (wytrwał) w wier­ności – wierności Tobie oraz przysiędze mał­żeńskiej, którą przed Twoim ołtarzem nie­gdyś uroczyście złożyłam (-em). Przemień serce mojego męża (mojej żony), aby i on (-a) potrafił (-a) zwrócić się do Ciebie i otworzyć się na działanie Twego Ducha. Amen.

Prośby

Jezu, który przemieniłeś się na górze Tabor, przemień to wszystko, co we mnie, w moim mężu (mojej żonie) i w naszym małżeńskim życiu potrzebuje przemiany i uzdrowienia, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który wisząc na krzyżu, przemieniłeś serce łotra i sprawiłeś, że zapłakał on nad swo­imi grzechami i pojednał się z Bogiem, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś serce grzesznej Marii Magdaleny i sprawiłeś, że stała się wierną słu­żebnicą Twoją, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś serce celnika Mateusza i sprawiłeś, że porzuciwszy dotychczasowe ży­cie, poświęcił się głoszeniu Twojej Ewangelii, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś pogrążone w smut­ku i żałobie serce matki zmarłego młodzieńca z Nain, kiedy wskrzesiłeś jej jedynego syna i przywróciłeś jej radość życia, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniałeś życie ludzi niewi­domych, przywracając im wzrok i pozwalając im ujrzeć światło, którego dotąd nie widzieli, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniałeś serca ludzi opęta­nych przez złego ducha i obdarzałeś ich swo­im Boskim pokojem, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś owładnięte stra­chem serca Apostołów, zsyłając im Ducha Świętego i napełniając ich odwagą, której żadne zło nie było w stanie skruszyć, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniając chleb i wino w swo­je Ciało i swoją Krew, pozostawiłeś nam sie­bie, stając się naszym Pokarmem, przemiel1 każde zło w dobro.

Ojcze nasz … Zdrowaś, Maryjo … Chwała Ojcu …

Modlitwa końcowa

Wszechmogący, wieczny Boże, na górze Tabor Twój Syn Jednorodzony, w którym masz upodobanie, odsłonił przed oczami Apostołów swój Boski blask i objawił się im jako Syn Boży, Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdzi­wego. Dozwól, prosimy, abyśmy wpatrując się w przemienionego Jezusa i otwierając się na Niego, doświadczyli w naszym ży­ciu przemiany i duchowego uzdrowienia. Spraw, abyśmy umieli patrzeć na wszystko, co nas w życiu spotyka, oczami wiary i żyli nadzieją na lepszą przyszłość w życiu wiecz­nym. Niech nasze doczesne życie przybliża nas do tego dnia, w którym wszystko zosta­nie przemienione i powróci do swojej pier­wotnej doskonałości. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

***

DZIEŃ TRZECI

Modlitwa wstępna

Panie Jezu, który przemieniłeś się na górze Tabor, przychodzę do Ciebie i proszę: przemień to wszystko, co w moim mężu (żonie)… potrzebuje uzdrowienia i przemiany. Przemień każdy mrok w Twoje światło. Przemień każdą gorycz w Twoją Boską słodycz. Przemień każde zło w dobro. Przemień każdy grzech w cnotę. Przemień każdy smutek w prawdziwą radość. Przemień każdy lęk w odwagę. Przemień każdą rozpacz w nadzieję. Uzdrów wszystko, co w nim (niej) i wokół niego (niej) jest chore i uczyń go (Ją) na wzór Twego Boskiego Serca.

Panie Jezu, proszę Cię w tej nowennie o przemia­nę i nawrócenie mojego męża (mojej żony).

ROZWAŻANIE

„… UCZCIWOŚĆ MAŁŻEŃSKĄ”

Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęcam w ofierze same­go siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie. Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzię­ki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszy­scy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, by świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś. I także chwałę, któ­rą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat po­znał, żeś Ty Mnie posłał i że Ty ich umiłowałeś, tak jak Mnie umiłowałeś (J 17, 17-23).

Uczciwość – to życie w prawdzie, bez kłam­stwa i obłudy. Ty, Panie, jesteś Prawdą. Ty jesteś Słowem Bożym, które jest Prawdą. Szatan natomiast jest ojcem kłamstwa. Proszę Cię, uświęć mnie w prawdzie, abym nigdy nie odpowiadała (odpowiadał) kłamstwem na kłamstwo, obłudą na obłudę, złem na zło. Bo tylko żyjąc uczciwie i w prawdzie, mogę być czytelnym świadkiem Twojej Prawdy, aby inni, patrząc na mnie, mogli uwierzyć w Ciebie i przyjąć Twoją Prawdę. Uczyń mnie świadkiem Twojej Prawdy, abym swo­im świadectwem życia dopomogła (dopo­mógł) mojemu mężowi (mojej żonie) prze­mienić swoje życie. Pomóż mi postępować uczciwie, pomóż mi nigdy nie odpłacać złem za zło. Ty sam nam pokazałeś, że zło można tylko dobrem zwyciężyć. Naucz mnie tego, Panie, i wesprzyj moje słabe siły. Amen.

Prośby

Jezu, który przemieniłeś się na górze Tabor, przemień to wszystko, co we mnie, w moim mężu (mojej żonie) i w naszym małżeńskim życiu potrzebuje przemiany i uzdrowienia, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który wisząc na krzyżu, przemieniłeś serce łotra i sprawiłeś, że zapłakał on nad swoimi grzechami i pojednał się z Bogiem, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś serce grzesznej Marii Magdaleny i sprawiłeś, że stała się wierną słu­żebnicą Twoją, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś serce celnika Mateusza i sprawiłeś, że porzuciwszy dotychczasowe ży­cie, poświęcił się głoszeniu Twojej Ewangelii, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś pogrążone w smut­ku i żałobie serce matki zmarłego młodzieńca z Nain, kiedy wskrzesiłeś jej jedynego syna i przywróciłeś jej radość życia, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniałeś życie ludzi niewi­domych, przywracając im wzrok i pozwalając im ujrzeć światło, którego dotąd nie widzieli, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniałeś serca ludzi opęta­nych przez złego ducha i obdarzałeś ich swo­im Boskim pokojem, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś owładnięte strachem serca Apostołów, zsyłając im Ducha Świętego i napełniając ich odwagą, której żadne zło nie było w stanie skruszyć, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniając chleb i wino w swo­je Ciało i swoją Krew, pozostawiłeś nam sie­bie, stając się naszym Pokarmem, przemień każde zło w dobro.

Ojcze nasz … Zdrowaś, Maryjo … Chwała Ojcu …

Modlitwa końcowa

Wszechmogący, wieczny Boże, na górze Tabor Twój Syn Jednorodzony, w którym masz upodobanie, odsłonił przed oczami Apostołów swój Boski blask i objawił się im jako Syn Boży, Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdzi­wego. Dozwól, prosimy, abyśmy wpatrując się w przemienionego Jezusa i otwierając się na Niego, doświadczyli w naszym ży­ciu przemiany i duchowego uzdrowienia. Spraw, abyśmy umieli patrzeć na wszystko, co nas w życiu spotyka, oczami wiary i żyli nadzieją na lepszą przyszłość w życiu wiecz­nym. Niech nasze doczesne życie przybliża nas do tego dnia, w którym wszystko zosta­nie przemienione i powróci do swojej pier­wotnej doskonałości. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

***

DZIEŃ CZWARTY

Modlitwa wstępna

Panie Jezu, który przemieniłeś się na górze Tabor, przychodzę do Ciebie i proszę: przemień to wszystko, co w moim mężu (żonie)… potrzebuje uzdrowienia i przemiany. Przemień każdy mrok w Twoje światło. Przemień każdą gorycz w Twoją Boską słodycz. Przemień każde zło w dobro. Przemień każdy grzech w cnotę. Przemień każdy smutek w prawdziwą radość. Przemień każdy lęk w odwagę. Przemień każdą rozpacz w nadzieję. Uzdrów wszystko, co w nim (niej) i wokół niego (niej) jest chore i uczyń go (Ją) na wzór Twego Boskiego Serca.

Panie Jezu, proszę Cię w tej nowennie o przemia­nę i nawrócenie mojego męża (mojej żony).

ROZWAŻANIE

„… ORAZ ZE CIE NIE OPUSZCZĘ AŻ DO ŚMIERCI…

Nie nalegaj na mnie, abym opuściła ciebie i abym odeszła od ciebie, gdyż: gdzie ty pójdziesz, tam ja pójdę, gdzie ty zamieszkasz, tam ja zamiesz­kam, twój naród będzie moim narodem, a twój Bóg będzie moim Bogiem. Gdzie ty umrzesz, tam ja umrę i tam będę pogrzebana. Niech mi Pan to uczyni i tamto dorzuci, jeśli coś innego niż śmierć oddzieli mnie od ciebie! (Rt 1, 16-17).

Te piękne słowa miłości wypowiedziała Rut Moabitka do swojej teściowej po śmierci swe­go męża. A skoro potrafiła wypowiedzieć je do teściowej, to tym bardziej opisują one jej mi­łość do zmarłego męża. Słowa: „oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci … ” Rut przedłużyła poza śmierć. Bo prawdziwa miłość nigdy nie umiera i – jak mówi św. Paweł – nigdy nie ustaje, [nie jest] jak proroctwa, które się skończą (1 Kor 13, 8).

Panie Jezu, Ty widzisz, jak trudno mi cza­sem wypełnić słowa przysięgi małżeńskiej: „nie opuszczę aż do śmierci … ” Czasami wymaga to heroizmu. Pomóż mi wytrwać aż po grób przy moim mężu (moje żonie). I spraw, aby nigdy nie przestało mi zależeć na jego Gej) dobru, na jego Gej) nawróceniu i zbawieniu wiecznym. Chcę zawsze pamiętać, że od dnia naszego ślu­bu Ty stoisz między nami, bo Ciebie wybrali­śmy na Świadka naszego małżeństwa i dlatego możemy i powinniśmy zwracać się do Ciebie ze wszystkim, co nas dotyczy, bo Tobie na nas zależy i zależy Ci, aby nasze małżeństwo prze­trwało każdą życiową burzę, aby trwało, póki śmierć nas nie rozłączy. Amen.

Prośby

Jezu, który przemieniłeś się na górze Tabor, przemień to wszystko, co we mnie, w moim mężu (mojej żonie) i w naszym małżeńskim życiu potrzebuje przemiany i uzdrowienia, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który wisząc na krzyżu, przemieniłeś serce łotra i sprawiłeś, że zapłakał on nad swo­imi grzechami i pojednał się z Bogiem, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś serce grzesznej Marii Magdaleny i sprawiłeś, że stała się wierną słu­żebnicą Twoją, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś serce celnika Mateusza i sprawiłeś, że porzuciwszy dotychczasowe ży­cie, poświęcił się głoszeniu Twojej Ewangelii, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś pogrążone w smut­ku i żałobie serce matki zmarłego młodzień­ca z Nain, kiedy wskrzesiłeś jej jedynego syna l przywróciłeś jej radość życia, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniałeś życie ludzi niewi­domych, przywracając im wzrok i pozwalając im ujrzeć światło, którego dotąd nie widzieli, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniałeś serca ludzi opęta­nych przez złego ducha i obdarzałeś ich swo­im Boskim pokojem, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś owładnięte strachem serca Apostołów, zsyłając im Ducha Świętego i napełniając Ich odwagą, której żadne zło nie było w stanie skruszyć, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniając chleb i wino w swo­je Ciało i swoją Krew, pozostawiłeś nam sie­bie, stając się naszym Pokarmem, przemień każde zło w dobro.

Ojcze nasz … Zdrowaś, Maryjo … Chwała Ojcu …

Modlitwa końcowa

Wszechmogący, wieczny Boże, na górze Tabor Twój Syn Jednorodzony, w którym masz upodobanie, odsłonił przed oczami Apostołów swój Boski blask i objawił się im jako Syn Boży, Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdzi­wego. Dozwól, prosimy, abyśmy wpatrując się w przemienionego Jezusa i otwierając się na Niego, doświadczyli w naszym ży­ciu przemiany i duchowego uzdrowienia. Spraw, abyśmy umieli patrzeć na wszystko, co nas w życiu spotyka, oczami wiary i żyli nadzieją na lepszą przyszłość w życiu wiecz­nym. Niech nasze doczesne życie przybliża nas do tego dnia, w którym wszystko zosta­nie przemienione i powróci do swojej pier­wotnej doskonałości. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

***

DZIEŃ PIĄTY

Modlitwa wstępna

Panie Jezu, który przemieniłeś się na górze Tabor, przychodzę do Ciebie i proszę: przemień to wszystko, co w moim mężu (żonie)… potrzebuje uzdrowienia i przemiany. Przemień każdy mrok w Twoje światło. Przemień każdą gorycz w Twoją Boską słodycz. Przemień każde zło w dobro. Przemień każdy grzech w cnotę. Przemień każdy smutek w prawdziwą radość. Przemień każdy lęk w odwagę. Przemień każdą rozpacz w nadzieję. Uzdrów wszystko, co w nim (niej) i wokół niego (niej) jest chore i uczyń go (Ją) na wzór Twego Boskiego Serca.

Panie Jezu, proszę Cię w tej nowennie o przemia­nę i nawrócenie mojego męża (mojej żony).

ROZWAŻANIE

„TAK MI DOPOMÓŻ, PANIE BOŻE WSZECHMOGĄCY W TRÓJCY JEDYNY, I WSZYSCY ŚWIĘCI”

I tak mężczyzna dał nazwy wszelkiemu bydłu, ptakom podniebnym i wszelkiemu zwierzęciu dzikiemu, ale nie znalazła się pomoc odpowiednia dla mężczyzny. Wtedy to Pan sprawił, że mężczy­zna pogrążył się w głębokim śnie, i gdy spał, wyjął jedno z jego żeber, a miejsce to zapełnił ciałem. Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę. A gdy ją przyprowadził do mężczyzny, mężczyzna powiedział: «Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała! Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta» (Rdz 2, 20-23).

Boże w Trójcy jedyny, Ty jesteś Stwórcą czło­wieka i od Ciebie pochodzi ta szczególna więź, jaka łączy męża i żonę. To, co Ty stworzyłeś pięknym i dobrym, zostało skażone grzechem przez Szatana. Odtąd również jedność mał­żeńska, tak wspaniale stworzona przez Ciebie, uległa skażeniu i została narażona na różne­go rodzaju niebezpieczeństwa. Tylko Ty, Bóg i Stwórca, Autor tej jedności, możesz ją od­nowić i naprawić. Człowiek sam z siebie nie jest w stanie pokonać Szatana i podźwignąć się z grzechu. Wołam więc do Ciebie tak jak w dniu ślubu przed Twoim ołtarzem: „Tak mi dopomóż, Panie Boże wszechmogący w Trójcy jedyny, i wszyscy święci”. Spraw; aby nasi świę­ci patroni oraz Aniołowie Stróże, których dałeś nam ku obronie, opiekowali się nami i poma­gali nam rozpoznawać i wypełniać Twoją świę­tą wolę w naszym życiu. Amen.

Prośby

Jezu, który przemieniłeś się na górze Tabor, przemień to wszystko, co we mnie, w moim mężu (mojej żonie) i w naszym małżeńskim życiu potrzebuje przemiany i uzdrowienia, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który wisząc na krzyżu, przemieniłeś serce łotra i sprawiłeś, że zapłakał on nad swo­imi grzechami i pojednał się z Bogiem, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniając chleb i wino w swo­je Ciało i swoją Krew, pozostawiłeś nam sie­bie, stając się naszym Pokarmem, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś serce grzesznej Marii Magdaleny i sprawiłeś, że stała się wierną słu­żebnicą Twoją, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś serce celnika Mateusza i sprawiłeś, że porzuciwszy dotychczasowe ży­cie, poświęcił się głoszeniu Twojej Ewangelii, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś pogrążone w smut­ku i żałobie serce matki zmarłego młodzieńca z Nain, kiedy wskrzesiłeś jej jedynego syna i przywróciłeś jej radość życia, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniałeś życie ludzi niewi­domych, przywracając im wzrok i pozwalając im ujrzeć światło, którego dotąd nie widzieli, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniałeś serca ludzi opęta­nych przez złego ducha i obdarzałeś ich swo­im Boskim pokojem, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś owładnięte stra­chem serca Apostołów, zsyłając im Ducha Świętego i napełniając ich odwagą, której żadne zło nie było w stanie skruszyć, przemień każde zło w dobro.

Ojcze nasz … Zdrowaś, Maryjo … Chwała Ojcu …

Modlitwa końcowa

Wszechmogący, wieczny Boże, na górze Tabor Twój Syn Jednorodzony, w którym masz upodobanie, odsłonił przed oczami Apostołów swój Boski blask i objawił się im jako Syn Boży, Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdzi­wego. Dozwól, prosimy, abyśmy wpatrując się w przemienionego Jezusa i otwierając się na Niego, doświadczyli w naszym ży­ciu przemiany i duchowego uzdrowienia. Spraw, abyśmy umieli patrzeć na wszystko, co nas w życiu spotyka, oczami wiary i żyli nadzieją na lepszą przyszłość w życiu wiecz­nym. Niech nasze doczesne życie przybliża nas do tego dnia, w którym wszystko zosta­nie przemienione i powróci do swojej pier­wotnej doskonałości. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

***

DZIEŃ SZÓSTY

Modlitwa wstępna

Panie Jezu, który przemieniłeś się na górze Tabor, przychodzę do Ciebie i proszę: przemień to wszystko, co w moim mężu (żonie)… potrzebuje uzdrowienia i przemiany. Przemień każdy mrok w Twoje światło. Przemień każdą gorycz w Twoją Boską słodycz. Przemień każde zło w dobro. Przemień każdy grzech w cnotę. Przemień każdy smutek w prawdziwą radość. Przemień każdy lęk w odwagę. Przemień każdą rozpacz w nadzieję. Uzdrów wszystko, co w nim (niej) i wokół niego (niej) jest chore i uczyń go (Ją) na wzór Twego Boskiego Serca.

Panie Jezu, proszę Cię w tej nowennie o przemia­nę i nawrócenie mojego męża (mojej żony).

ROZWAŻANIE

„WTEDY BARDZO SIĘ ZASMUCIŁEM, WZDYCHAŁEM I PŁAKAŁEM … ”

Przez cztery lata byłem niewidomy. [… ] W tym właśnie czasie żona moja Anna przędła, wyko­nując kobiece roboty. Odsyłała to wszystko praco­dawcom, a oni dawali jej za to zapłatę. Siódmego dnia miesiąca Dystros odcięła przędzę i odesła­ła ją pracodawcom. Oni dali jej pełną zapłatę i dodali do tego koziołka. Kiedy koziołek szedł do mnie, zaczął beczeć, Zawołałem wtedy żonę i powiedziałem: «Skąd ten koziołek? Czy nie po­chodzi on z kradzieży? Oddaj go właścicielom! Nie wolno nam bowiem jeść niczego, co pochodzi z kradzieży». A ona mi rzekła: Jest to podaru­nek dodany mi do zarobku». Ja nie wierzyłem jej i powiedziałem, żeby oddała go właścicielom, i wstydziłem się z tego powodu za nią. A ona od­powiedziała: «Gdzie są teraz twoje ofiary, gdzie są twoje dobre uczynki? Teraz jest już wszystko o tobie wiadome». Wtedy bardzo się zasmuciłem, wzdychałem i płakałem … (Tb 2, 10 – 3, 1).

Panie Jezu, w każdym małżeństwie zdarzają się nieporozumienia. Zdarzyły się one rów­nież w życiu Tobiasza i Anny. Byli oni dobrym małżeństwem, trwali przy sobie zarówno w chwilach pomyślności, jak i w cierpieniu. Anna towarzyszyła swemu mężowi nawet wtedy, gdy stracił wzrok i wszyscy go opuścili, a ona musiała ciężko pracować, by zapewnić rodzinie utrzymanie. Nie ominął ich jednak kryzys. W ich piękną małżeńską miłość za­kradła się podejrzliwość i dało o sobie znać rozgoryczenie. Zaczęły się kłótnie i wzajem­ne pretensje. Małżonkowie nie trwali jednak w swoim gniewie i ostatecznie wyszli z kryzy­su umocnieni. Wyrazem tego są piękne słowa, jakie Tobiasz kieruje do swego syna: Szanuj swoją matkę i nie zapomnij o niej przez wszyst­kie dni jej życia! Czyń to, co jęj się będzie podobać, i nie zasmucaj jej duszy żadnym twoim uczynkiem! Przypomnij sobie, dziecko, na jakie liczne niebez­pieczeństwa była ona narażona z powodu ciebie, gdy cię w łonie swoim nosiła. A kiedy umrze, pogrzeb ją obok mnie w jednym grobie! (Tb 4, 3-4).

Prośby

Jezu, który przemieniłeś się na górze Tabor, przemień to wszystko, co we mnie, w moim mężu (mojej żonie) i w naszym małżeńskim życiu potrzebuje przemiany i uzdrowienia, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który wisząc na krzyżu, przemieniłeś serce łotra i sprawiłeś, że zapłakał on nad swo­imi grzechami i pojednał się z Bogiem, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś serce grzesznej Marii Magdaleny i sprawiłeś, że stała się wierną słu­żebnicą Twoją, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś serce celnika Mateusza i sprawiłeś, że porzuciwszy dotychczasowe ży­cie, poświęcił się głoszeniu Twojej Ewangelii, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś pogrążone w smut­ku i żałobie serce matki zmarłego młodzieńca z Nain, kiedy wskrzesiłeś jej jedynego syna i przywróciłeś jej radość życia, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniałeś życie ludzi niewi­domych, przywracając im wzrok i pozwalając im ujrzeć światło, którego dotąd nie widzieli, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniałeś serca ludzi opęta­nych przez złego ducha i obdarzałeś ich swo­im Boskim pokojem, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś owładnięte strachem serca Apostołów, zsyłając im Ducha Świętego i napełniając ich odwagą, której żadne zło nie było w stanie skruszyć, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniając chleb i wino w swo­je Ciało i swoją Krew, pozostawiłeś nam sie­bie, stając się naszym Pokarmem, przemień każde zło w dobro.

Ojcze nasz … Zdrowaś, Maryjo … Chwała Ojcu …

Modlitwa końcowa

Wszechmogący, wieczny Boże, na górze Tabor Twój Syn Jednorodzony, w którym masz upodobanie, odsłonił przed oczami Apostołów swój Boski blask i objawił się im jako Syn Boży, Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdzi­wego. Dozwól, prosimy, abyśmy wpatrując się w przemienionego Jezusa i otwierając się na Niego, doświadczyli w naszym ży­ciu przemiany i duchowego uzdrowienia. Spraw, abyśmy umieli patrzeć na wszystko, co nas w życiu spotyka, oczami wiary i żyli nadzieją na lepszą przyszłość w życiu wiecz­nym. Niech nasze doczesne życie przybliża nas do tego dnia, w którym wszystko zosta­nie przemienione i powróci do swojej pier­wotnej doskonałości. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

***

DZIEŃ SIÓDMY

Modlitwa wstępna

Panie Jezu, który przemieniłeś się na górze Tabor, przychodzę do Ciebie i proszę: przemień to wszystko, co w moim mężu (żonie)… potrzebuje uzdrowienia i przemiany. Przemień każdy mrok w Twoje światło. Przemień każdą gorycz w Twoją Boską słodycz. Przemień każde zło w dobro. Przemień każdy grzech w cnotę. Przemień każdy smutek w prawdziwą radość. Przemień każdy lęk w odwagę. Przemień każdą rozpacz w nadzieję. Uzdrów wszystko, co w nim (niej) i wokół niego (niej) jest chore i uczyń go (Ją) na wzór Twego Boskiego Serca.

Panie Jezu, proszę Cię w tej nowennie o przemia­nę i nawrócenie mojego męża (mojej żony).

ROZWAŻANIE

WYJDŹ DUCHU NIECZYSTY, Z TEGO CZŁOWIEKA”

Przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. Gdy wysiadł z łodzi, zaraz wy­szedł Mu naprzeciw z grobowców człowiek opętany przez ducha nieczystego. Mieszkał on stale w gro­bowcach i nikt już nawet łańcuchem nie mógł go związać. Często bowiem nakładano mu pęta i łań­cuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą w gro­bowcach i po górach krzyczał i tłukł się kamieniami. Skoro z daleka ujrzał Jezusa, przybiegł, oddał Mu pokłon i zawołał wniebogłosy: „Czego chcesz ode mnie Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie!”. Powiedział mu bo­wiem: „Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka”. I zapytał go: ,,Jak ci na imię?”. Odpowiedział Mu: „Na imię mi «Legion», bo nas jest wielu”. I zaczął prosić Go usilnie, żeby ich nie wyganiał z tę} okolicy. A pasła się tam na górze wielka trzoda świń. Prosiły Go więc [złe duchy]: „Poślij nas w świnie, żebyśmy mogli w nie wejść”. I pozwolił im. Tak wyszedłszy, duchy nieczyste weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze. Pasterze zaś ucie­kli i rozpowiedzieli o tym w mieście i po osiedlach. A ludzie wyszli zobaczyć, co się stało. Gdy przyszli do Jezusa, ujrzeli opętanego, który miał w sobie „le­gion”, jak siedział ubrany i przy zdrowych zmy­słach. Strach ich ogarnął (Mk 5,1-15).

Panie Jezu, wypędzając złego ducha z czło­wieka opętanego, pokazałeś nam, że Szatan jest kimś realnym, kimś, kto ma imię, kto wpływa konkretnie na nasze codzienne ży­cie, wprowadzając w nie zamęt i niezgodę, kimś, kto chce nas odłączyć od Ciebie i od siebie nawzajem, kto chce, abyśmy – tak jak ten opętany – zaszyli się w „miejscu bezlud­nym” naszego egoizmu, naszego „ja”.

Ty jesteś Panem – Panem nieba i ziemi. Tobie poddane jest wszystko, co istnieje. Ty masz władzę nad całą potęgą złego ducha. Szatan lęka się Ciebie. Tam, gdzie Ty przeby­wasz, on traci swą moc i nie może nic zdziałać. Proszę Cię, Panie, zamieszkaj w naszej rodzi­nie, wejdź do naszego domu, zakróluj w naszych sercach. Wyzwól nas wszystkich spod władzy złego ducha. Niech on nigdy nie panuje nad nami. Poślij nam na pomoc wodza niebie­skich zastępów; Archanioła Michała, aby stawał w naszej obronie w walce z mocami ciemności.

„Święty Michale Archaniele, broń nas w walce. Przeciw niegodziwościom i zasadz­kom złego ducha, bądź nam obroną. Niech mu rozkaże Bóg, pokornie prosimy. A Ty, Książę wojska niebieskiego, Szatana i inne złe duchy, które na zgubę dusz krążą po świecie, mocą Bożą strąć do piekła. Amen” (Modlitwa papieża Leona XIII do św. Michała Archanioła).

Prośby

Jezu, który przemieniłeś się na górze Tabor, przemień to wszystko, co we mnie, w moim mężu (mojej żonie) i w naszym małżeńskim życiu potrzebuje przemiany i uzdrowienia, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który wisząc na krzyżu, przemieniłeś serce łotra i sprawiłeś, że zapłakał on nad swo­imi grzechami i pojednał się z Bogiem, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś serce grzesznej Marii Magdaleny i sprawiłeś, że stała się wierną słu­żebnicą Twoją, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś serce celnika Mateusza i sprawiłeś, że porzuciwszy dotychczasowe ży­cie, poświęcił się głoszeniu Twojej Ewangelii, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś pogrążone w smut­ku i żałobie serce matki zmarłego młodzieńca z Nain, kiedy wskrzesiłeś jej jedynego syna i przywróciłeś jej radość życia, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniałeś życie ludzi niewi­domych, przywracając im wzrok i pozwalając im ujrzeć światło, którego dotąd nie widzieli, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniałeś serca ludzi opęta­nych przez złego ducha i obdarzałeś ich swo­im Boskim pokojem, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś owładnięte strachem serca Apostołów, zsyłając im Ducha Świętego i napełniając ich odwagą, której żadne zło nie było w stanie skruszyć, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniając chleb i wino w swo­je Ciało i swoją Krew, pozostawiłeś nam sie­bie, stając się naszym Pokarmem, przemień każde zło w dobro.

Ojcze nasz … Zdrowaś, Maryjo … Chwała Ojcu …

Modlitwa końcowa

Wszechmogący, wieczny Boże, na górze Tabor Twój Syn Jednorodzony, w którym masz upodobanie, odsłonił przed oczami Apostołów swój Boski blask i objawił się im jako Syn Boży, Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdzi­wego. Dozwól, prosimy, abyśmy wpatrując się w przemienionego Jezusa i otwierając się na Niego, doświadczyli w naszym ży­ciu przemiany i duchowego uzdrowienia. Spraw, abyśmy umieli patrzeć na wszystko, co nas w życiu spotyka, oczami wiary i żyli nadzieją na lepszą przyszłość w życiu wiecz­nym. Niech nasze doczesne życie przybliża nas do tego dnia, w którym wszystko zosta­nie przemienione i powróci do swojej pier­wotnej doskonałości. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

***

DZIEŃ OŚMY

Modlitwa wstępna

Panie Jezu, który przemieniłeś się na górze Tabor, przychodzę do Ciebie i proszę: przemień to wszystko, co w moim mężu (żonie)… potrzebuje uzdrowienia i przemiany. Przemień każdy mrok w Twoje światło. Przemień każdą gorycz w Twoją Boską słodycz. Przemień każde zło w dobro. Przemień każdy grzech w cnotę. Przemień każdy smutek w prawdziwą radość. Przemień każdy lęk w odwagę. Przemień każdą rozpacz w nadzieję. Uzdrów wszystko, co w nim (niej) i wokół niego (niej) jest chore i uczyń go (Ją) na wzór Twego Boskiego Serca.

Panie Jezu, proszę Cię w tej nowennie o przemia­nę i nawrócenie mojego męża (mojej żony).

ROZWAŻANIE

„ZGROMIŁ WICHRY I JEZIORO I NASTALA GŁĘBOKA CISZA”

A oto zerwała się wielka burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź; On zaś spał. Wtedy przystąpili do Niego [Apostołowie] i obudzili Go, mówiąc: „Panie, ratuj, giniemy!”. A On im rzekł: „Czemu bojaźliwi jesteście, ludzie małej wiary?”. Potem, powstawszy, zgromił wichry i jezioro i nastała głęboka cisza. A lu­dzie pytali zdumieni: „Kimże On jest, że nawet wi­chry i jezioro są Mu posłuszne?” (Mt 8, 24-27).

Panie Jezu, nasze życie małżeńskie i rodzin­ne przypomina obecnie łódź miotaną przez wichry i sztormy. Tak bardzo potrzeba nam Twojej pomocy. Wierzę, że tylko Ty możesz uciszyć nasze życiowe burze, tak jak uciszy­łeś burzę na jeziorze. Bądź zawsze z nami, Panie, w łodzi naszego życia. Bo z Tobą nigdy nie zatoniemy. W największym nawet hura­ganie będziemy mogli uchwycić się Ciebie, wołając: Panie, ratuj, giniemy!, wierząc, że Ty wyciągniesz rękę, zgromisz wichry i nastanie cisza. Zostań z nami. Nie dozwól, aby naszą małżeńską więź pochłonęły wody wzbu­rzonego jeziora. I spraw, abyśmy nigdy nie byli ludźmi małej wiary, ale zawsze wierzyli w Twoją nieskończoną Boską moc. Amen.

Prośby

Jezu, który przemieniłeś się na górze Tabor, przemień to wszystko, co we mnie, w moim mężu (mojej żonie) i w naszym małżeńskim życiu potrzebuje przemiany i uzdrowienia, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który wisząc na krzyżu, przemieniłeś serce łotra i sprawiłeś, że zapłakał on nad swo­imi grzechami i pojednał się z Bogiem, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś serce grzesznej Marii Magdaleny i sprawiłeś, że stała się wierną słu­żebnicą Twoją, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś serce celnika Mateusza i sprawiłeś, że porzuciwszy dotychczasowe ży­cie, poświęcił się głoszeniu Twojej Ewangelii, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś pogrążone w smut­ku i żałobie serce matki zmarłego młodzieńca z Nain, kiedy wskrzesiłeś jej jedynego syna i przywróciłeś jej radość życia, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniałeś życie ludzi niewi­domych, przywracając im wzrok i pozwalając im ujrzeć światło, którego dotąd nie widzieli, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniałeś serca ludzi opęta­nych przez złego ducha i obdarzałeś ich swo­im Boskim pokojem, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś owładnięte strachem serca Apostołów, zsyłając im Ducha Świętego i napełniając ich odwagą, której żadne zło nie było w stanie skruszyć, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniając chleb i wino w swo­je Ciało i swoją Krew, pozostawiłeś nam sie­bie, stając się naszym Pokarmem, przemień każde zło w dobro.

Ojcze nasz … Zdrowaś, Maryjo … Chwała Ojcu …

Modlitwa końcowa

Wszechmogący, wieczny Boże, na górze Tabor Twój Syn Jednorodzony, w którym masz upodobanie, odsłonił przed oczami Apostołów swój Boski blask i objawił się im jako Syn Boży, Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdzi­wego. Dozwól, prosimy, abyśmy wpatrując się w przemienionego Jezusa i otwierając się na Niego, doświadczyli w naszym ży­ciu przemiany i duchowego uzdrowienia. Spraw, abyśmy umieli patrzeć na wszystko, co nas w życiu spotyka, oczami wiary i żyli nadzieją na lepszą przyszłość w życiu wiecz­nym. Niech nasze doczesne życie przybliża nas do tego dnia, w którym wszystko zosta­nie przemienione i powróci do swojej pier­wotnej doskonałości. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

***

DZIEŃ DZIEWIĄTY

Modlitwa wstępna

Panie Jezu, który przemieniłeś się na górze Tabor, przychodzę do Ciebie i proszę: przemień to wszystko, co w moim mężu (żonie)… potrzebuje uzdrowienia i przemiany. Przemień każdy mrok w Twoje światło. Przemień każdą gorycz w Twoją Boską słodycz. Przemień każde zło w dobro. Przemień każdy grzech w cnotę. Przemień każdy smutek w prawdziwą radość. Przemień każdy lęk w odwagę. Przemień każdą rozpacz w nadzieję. Uzdrów wszystko, co w nim (niej) i wokół niego (niej) jest chore i uczyń go (Ją) na wzór Twego Boskiego Serca.

Panie Jezu, proszę Cię w tej nowennie o przemia­nę i nawrócenie mojego męża (mojej żony).

ROZWAŻANIE

[ … ] POŁOŻYŁ RĘCE NA JEGO OCZY. I PRZEJRZAŁ [ON] ZUPEŁNIE

Potem przyszli do Betsaidy. Tam przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. On ujął niewidomego za rękę i wyprowadził go poza wieś. Zwilżył mu oczy śliną, położył na niego ręce i zapytał: „Czy coś widzisz?” A gdy [ten] przej­rzał, powiedział: „Widzę ludzi, bo gdy chodzą, dostrzegam [ich] niby drzewa”. Potem znowu po­łożył ręce na jego oczy. I przejrzał [on] zupełnie, i został uzdrowiony; wszystko widział teraz jasno i wyraźnie (Mk 8, 22-25).

Panie Jezu, Boski Lekarzu, kiedy chodziłeś po ziemi, uzdrawiałeś chorych, wskrzeszałeś umarłych, wyrzucałeś złe duchy, przywracałeś wzrok ociemniałym. Również dziś tak wielu ludzi doświadcza Twojej uzdrawiającej mocy. Ty masz moc uzdrowić człowieka zarówno z fizycznej choroby, jak i wyprowadzić go z duchowych mroków: Jakże wielką pociechą jest dla nas cud uzdrowienia niewidomego, kiedy dotykasz jego oczu i nagle w to, co było w nim ciemne i mroczne, wchodzi Twoje światło.

Panie, każdy z nas potrzebuje uzdrowie­nia. Każdy z nas potrzebuje Twojego światła. Rozjaśnij nasze życiowe ciemności, przywróć wzrok naszym duszom, abyśmy potrafili do­strzec we właściwym świetle własne słabości i błędy, wszystko, co w każdym z nas jest złe i co oddziela nas od Ciebie i od siebie nawzajem.

Proszę Cię, Panie, ulecz serce mojego męża (mojej żony), aby całym sercem wró­cił do Ciebie i do rodziny, aby nie było nic, żadnej ciemnej zasłony, która oddzielałaby go od Ciebie i od nas. Przywróć blask naszej małżeńskiej miłości. Amen.

Prośby

Jezu, który przemieniłeś się na górze Tabor, przemień to wszystko, co we mnie, w moim mężu (mojej żonie) i w naszym małżeńskim życiu potrzebuje przemiany i uzdrowienia, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który wisząc na krzyżu, przemieniłeś serce łotra i sprawiłeś, że zapłakał on nad swoimi grzechami i pojednał się z Bogiem, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś serce grzesznej Marii Magdaleny i sprawiłeś, że stała się wierną słu­żebnicą Twoją, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś serce celnika Mateusza i sprawiłeś, że porzuciwszy dotychczasowe ży­cie, poświęcił się głoszeniu Twojej Ewangelii, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś pogrążone w smut­ku i żałobie serce matki zmarłego młodzieńca z N ain, kiedy wskrzesiłeś jej jedynego syna i przywróciłeś jej radość życia, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniałeś życie ludzi niewi­domych, przywracając im wzrok i pozwalając im ujrzeć światło, którego dotąd nie widzieli, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniałeś serca ludzi opęta­nych przez złego ducha i obdarzałeś ich swo­im Boskim pokojem, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś pogrążone w smut­ku i żałobie serce matki zmarłego młodzieńca z Nain, kiedy wskrzesiłeś jej jedynego syna i przywróciłeś jej radość życia, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniałeś życie ludzi niewi­domych, przywracając im wzrok i pozwalając im ujrzeć światło, którego dotąd nie widzieli, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniałeś serca ludzi opęta­nych przez złego ducha i obdarzałeś ich swo­im Boskim pokojem, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniłeś owładnięte strachem serca Apostołów, zsyłając im Ducha Świętego i napełniając ich odwagą, której żadne zło nie było w stanie skruszyć, przemień każde zło w dobro.

Jezu, który przemieniając chleb i wino w swo­je Ciało i swoją Krew, pozostawiłeś nam sie­bie, stając się naszym Pokarmem, przemień każde zło w dobro.

Ojcze nasz… Zdrowaś, Maryjo… Chwała Ojcu …

Modlitwa końcowa

Wszechmogący, wieczny Boże, na górze Tabor Twój Syn Jednorodzony, w którym masz upodobanie, odsłonił przed oczami Apostołów swój Boski blask i objawił się im jako Syn Boży, Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdzi­wego. Dozwól, prosimy, abyśmy wpatrując się w przemienionego Jezusa i otwierając się na Niego, doświadczyli w naszym ży­ciu przemiany i duchowego uzdrowienia. Spraw, abyśmy umieli patrzeć na wszystko, co nas w życiu spotyka, oczami wiary i żyli nadzieją na lepszą przyszłość w życiu wiecz­nym. Niech nasze doczesne życie przybliża nas do tego dnia, w którym wszystko zosta­nie przemienione i powróci do swojej pier­wotnej doskonałości. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

***

LITANIA

DO PRZEMIENIENIA PAŃSKIEGO

Kyrie, eleison. Christe, eleison. Kyrie, eleison.

Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.

Synu, Odkupicielu świata, Boże,

Duchu Święty, Boże,

Święta Trójco, jedyny Boże,

Jezu, który będąc Bogiem, z miłości ku nam stałeś się człowiekiem,

Jezu, który przemieniłeś się na górze Tabor, by umocnić wiarę w Twoje bóstwo,

Jezu, który w czasie Ostatniej Wieczerzy prze­mieniłeś chleb i wino w swoje przenaj­świętsze Ciało i Krew,

Jezu, który w czasie męki modliłeś się za swo­ich nieprzyjaciół,

Jezu, który dla naszego Odkupienia byłeś w cza­sie męki ranami i sinościami oszpecony,

Jezu, uwielbiony po chwalebnym Zmartwych­wstaniu,

Jezu, który przemieniłeś smutek Najświętszej Maryi, Matki Twojej, i św. Józefa, gdy Cię znaleźli w świątyni, w radość,

Jezu, który na prośbę Matki swojej przemie­niłeś wodę w wino w Kanie Galilejskiej,

Jezu, który przemieniłeś smutek ojca w ra­dość, gdy uzdrowiłeś jego syna,

Jezu, który w Nain zmarłego syna uradowa­nej matce wskrzeszonego oddałeś,

Jezu, który przywracałeś słuch głuchym, wzrok ociemniałym, siłę słabym i zdrowie chorym,

Jezu, który przez swą miłość raczyłeś nawró­cić serce Marii Magdaleny,

Jezu, który przemieniłeś smutek dziesięciu trędo­watych w radość, gdy oczyściłeś ich z trądu,

Jezu, który przemieniłeś trwogę Apostołów w spokój, gdy uciszyłeś swym słowem bu­rzę na jeziorze,

Jezu, który przemieniłeś Zacheusza celnika w apostoła czynnej miłości bliźniego,

Jezu, który przemieniłeś smutek Marii i Mar­ty w radość, gdy wskrzesiłeś ich brata Ła­zarza,

Jezu, który jednym spojrzeniem nawróciłeś zapierającego się Ciebie Piotra Apostoła,

Jezu, który przemieniłeś smutek Najświętszej Maryi Panny i Apostołów w radość, gdy chwalebnie zmartwychwstałeś,

Jezu, który przemieniłeś smutek Marii Magda­leny i innych pobożnych niewiast, gdy uka­załeś się im po swoim Zmartwychwstaniu,

Jezu, który przemieniłeś smutek Apostołów w radość, gdy obiecałeś zesłać im Ducha Świętego i być z nami aż do końca świata, Jezu, który przemieniłeś bojaźń Apostołów w odwagę i męstwo,

Jezu, który przemieniłeś Twojego wielkiego prześladowcę, Szawła, w najgorliwszego i świętego Pawła Apostoła,

Bądź nam miłościw, przepuść nam, Panie.

Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Panie.

Od sprzeciwiania się uznanej prawdzie chrześ­cijańskiej zachowaj nas, Panie.

Od zatwardziałości serca

Od gniewu, nienawiści i wszelkiej złej woli Od zła wszelkiego

Od nagłej i niespodziewanej śmierci

Przez tajemnicę Świętego Wcielenia Twego ­Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.

Przez przemienienie Twoje na górze Tabor­

Przez ustanowienie Przenajświętszego Sakra­mentu Ołtarza –

Przez okrutne męki i śmierć Twoją na krzyżu –

Przez chwalebne Zmartwychwstanie Twoje ­Przez przyczynę Najświętszej Matki Twojej­

Abyś nas w wierze świętej utwierdzić i zachować raczył –

Abyśmy zawsze słuchali Twojego głosu ­

Abyśmy wszędzie głosili Twoje miłosierdzie ­

Abyśmy zawsze zgadzali się z Twoją świętą wolą­

Abyśmy naśladowali Ciebie w cierpliwości i miłości-

Abyśmy mogli odpokutować za grzechy w tym życiu-

Abyś nam dopomógł dźwigać krzyże nasze ­

Abyś uczynił nasze jarzmo słodkim, a ciężar lekkim –

Abyś nam dopomógł w pracach i trudach co­dziennego życia –

Abyś nam dopomógł wytrwać w dobrym aż do końca-

Abyśmy pomagali ludziom poznawać i miło­wać Boga prawdziwego –

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

O Jezu, przez cudowne przemienienie Twoje, zmiłuj się nad nami.

Módlmy się: Boże, który w chwalebnym Przemienieniu Syna Twego Jednorodzonego potwierdziłeś tajemnice wiary świadectwem ojców Starego Przymierza i wybranych Apo­stołów, a głosem wychodzącym z obłoku ob­jawiłeś swoje w Nim upodobanie, dozwól nam być współuczestnikami i współdziedzi­cami J ego chwały. Przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Miłujcie się! 2/2021

Kronika